Nie tak dawno miałam przyjemność uczestniczyć w spotkaniu marki Korres. Została na niej zaprezentowana bardzo ciekawa nowość - peeling-maska. Mimo, że ten produkt wydał mi się naprawdę super, dość długo odkładałam czas jego testowania... A to dlatego, że kosmetyki, które po nałożeniu trzeba trzymać jakiś czas na twarzy, a następnie zmywać, wydają mi się zbyt czasochłonne i wymagające... Wiem wiem, to pewnie kolejny objaw mojego lenistwa ;) Nadszedł jednak dzień kiedy moja cera powiedziała STOP i zażądała natychmiastowego rozświetlenia i oczyszczenia! Producent obiecuje bowiem, że efekt będzie widoczny już po pierwszym użyciu, a więc użyłam! Chcecie dowiedzieć się czy było warto i czy przekonałam się do "leżakujących" na twarzy kosmetyków? Check it out!
wtorek, 21 października 2014
wtorek, 14 października 2014
Top Modelka Kamila Szczawińska w klinice urody - chcecie zobaczyć co tam robiła? Specjalnie dla Was zrobiłam zdjęcia z zabiegów!
czwartek, 9 października 2014
Warsztaty Maybelline NY i mój turkusowy makijaż

W czwartek, 2 października spędziłam przemiłe popołudnie... Uczestniczyłam w warsztatach marki Maybelline NY, którą bardzo lubię! Na początku spotkania zapoznałam się z trendami na sezon wiosna/lato 2015 jakie proponuje nam Maybelline. Na szablonie zwanym face chart stworzyłam własną wersję modnego makijażu... Niestety moja papierowa modelka, cała w błękitach i zieleniach wyglądała trochę jak topielica ;) Malowanie na kartce potraktowałam pół serio, jako fajną zabawę;) Następnie obejrzałam, powąchałam, lub posmarowałam się nowościami marki;) O tych perełkach opowiem jednak w oddzielnym poście... Najprzyjemniejszą i najciekawszą, bo praktyczną częścią spotkania było malowanie! Grzegorz Kasperski, główny maijażysta marki (mogliście ostatnio oglądać go malującego modelki w znanym telewizyjnym programie Project Runway) wraz ze swoim zespołem tworzyli na naszych twarzach make-upy. Proponowali nam rozwiązania prosto z fashion weeku. Malująca mnie Pani postawiła na mocną, turkusową kreskę na dolnej powiece. Wykonując makijaż sama zazwyczaj wybieram kreskę na górnej powiece. Wydaje mi się bowiem, że akcent na dolną obciąża kontur oka i postarza spojrzenie. Ten makijaż przypadł mi jednak do gustu! Może nie pomalowałabym się tak na dzień, ale to fajna opcja na imprezę! Na zdjęciach możecie zobaczyć jak powstawał...
środa, 1 października 2014
Na oko... bardzo dobry krem! Oriflame Love Nature Eye Cream i pewna anegdotka
Przymierzając się do napisania tej recenzji, dzisiaj podczas pracy zaczęłam opowiadać koleżankom o moich doświadczeniach z kremami pod oczy... O tym jak rozczarował mnie poprzednio używany dermokosmetyk za 100 zł, a jak miło zaskoczył ten za 15 zł od Oriflame. Zauważyłam jednak, że coś jest nie tak, bo dziewczyny dość dziwnie na mnie patrzyły. Aż w końcu jedna przez drugą zapytały: Ty na prawdę używasz kremu pod oczy? Odpowiedziałam z nieukrywanym zdumieniem, że oczywiście, że każdego ranka i wieczoru. No jak to??!!! Jednak po chwili coś w mojej głowie zaczęło trybić... przypomniałam sobie jedną z konferencji marki Dermika i przedstawione na niej wyniki badań. Zgodnie z nimi okazało się, że ogromna ilość kobiet, szczególnie tych do 35 roku życia, w ogóle nie używa kremu pod oczy. I tak też było w przypadku moich koleżanek. Jedna nakłada na okolice oczu ten sam krem, którego używa do twarzy, druga nie używa zaś pod oczy niczego. Dla mnie, wychowywanej od 20 roku życia w redakcji kobiecego miesięcznika w dziale urody, wydało się to zaskakujące... Powiecie więc proszę jak to wygląda w Waszym przypadku? Czy krem pod oczy należy do Waszego must have?
Wracam jednak do opisu kremu, który okazał się prowokatorem całej tej sytuacji ;) Produkt Oriflame Love Nature, wbrew swojej nazwie naturalny nie jest;) Jednak jego inspiracją stał się jeden z darów matki natury: winogrona. Dodatek oleju z pestek tego owocu sprawia, że krem bardzo fajnie nawilża skórę i pomaga zachować jej jędrność. A moja skóra pod oczami to surowy sędzia: cieniutka i skłonna do przesuszania. Krem Oriflame Love Nature, ku mojemu zaskoczeniu utrzymuje ją jednak w bardzo dobrej kondycji. Jest nawilżona, a spojrzenie zachowuje świeżość. Po wielu innych kremach moja skóra wokół oczu była lekko podrażniona, piekąca i zaczerwieniona. Ten natomiast pozwala zachować jej uczucie komfortu. Nie spodziewałam się nawet, że krem w tak przystępnej cenie, będzie taki fajny! A dodatkowo lekka, przyjemnie pachnąca formuła i delikatnie różowy kolorek... Zdecydowanie polecam!
piątek, 26 września 2014
ProVokujące makijaże od Dr Irena Eris
Jakiś czas temu pokazywałam na blogu nową linię kolorówki od Dr Irena Eris. Teraz mogę Wam zaś pokazać pierwsze makijaże wykonane tymi kosmetykami. Stworzył je Piotr Stokłosa, który na codzień maluje dla takich marek jak Christian Dior, Celine czy Chopard.
Make-upów ze zdjęć raczej nie da się nazwać codziennymi... na imprezę chyba też żadna z nas by się tak nie pomalowała:P Jednak visuele w bardzo ciekawy i efektowny sposób pokazują głębię kolorów i możliwości tych produtków. A Wam jak podoba się zabawa z kolorem w stylu Provoke?
niedziela, 21 września 2014
Wyszczuplający balsam do ciała na CZTERY PORY ROKU
Wierzycie w to, że jakiś kosmetyk może Was naprawdę wyszczuplić albo zwalczyć cellulit? Ja zdecydowanie nie! Sam kosmetyk niestety nie sprawi takich cudów, gdyż działa wyłącznie na powierzchni skóry i nie ma możliwości przenikania i działania w jej głębszych warstwach. No niestety,,, w walce o idealne kształty cuda się nie zdarzają ;) Mimo zapewnieniom z etykiet nie marzmy więc nawet o tym, że leżąc na kanapie i wcierając w siebie tony wyszczuplających kosmetyków, wstaniemy z poduszek z ciałem bogini... Czy zatem w ogóle odpuścić sobie takie specyfiki? Zdecydowanie nie! Nie stracimy dzięki nim kilogramów, ale dzięki wyspecjalizowanym składnikom na pewno wiele z nich może poprawić wygląd naszej skóry. Stanie się jędrna, elastyczna i wyraźnie gładsza, a to wizualnie dale efekt szczuplejszego, ładniejszego ciałka. Taki kosmetyk jest więc świetnym dodatkiem do ćwiczeń i zdrowej diety. W tercecie na pewno przybliży nas do ideału;)
Te rozważania są wstępem do mojej recenzji Balsamu do ciała Aktywne wyszczuplanie Cztery Pory Roku.
Te rozważania są wstępem do mojej recenzji Balsamu do ciała Aktywne wyszczuplanie Cztery Pory Roku.
wtorek, 16 września 2014
PIELĘGNACJA OLEJAMI - WŁOSY, CIAŁO, TWARZ - MÓJ AKTUALNY KWARTET
Pielęgnacja olejami od niedawna stała się hitem. Prawie każda marka chce dodać do swoich produktów chociaż odrobinę jakiegoś olejku, aby móc reklamować kosmetyk jego pielęgnacyjną mocą. Te z małymi ilościami niestety niewiele nam dadzą, jednak naturalne oleje lub mieszanki o wysokiej zawartości na prawdę mogą zdziałać cuda! Ostatnimi czasy towarzyszy mi cudowny, olejowy kwartet... Przeczytajcie o każdy z czterech muszkieterów!
środa, 10 września 2014
Zobaczcie jak powstawał makijaż z pokazu DKNY na nowojorskim Fashion Weeku, który właśnie trwa!
Dzisiaj kolejna porcja jeszcze gorących zdjęć z New York FW SS 2015, tym razem z pokazu DKNY. Jak pisałam w poprzednim poście, makijaże te wykonuje Maybelline NY i na fotkach możemy zobaczyć znajome kosmetyki, których pewnie same nie raz używałyśmy. Np. pojawiła się tu moja ulubienica - pomadka do ust Baby Lips, która co ciekawe , jest nakładana także na... powieki, tworząc efekt mokrych oczu!
To już drugi makijaż stawiający na podkreślenie młodzieńczego blasku i świeżości. Naturalny i świetlisty z focusem na gęste, mocne brwi. Jak Wam się podoba? Bo mi bardzo! Ale to pewnie także zasługa tej pięknej buźki;)
*fot. serwis Maybelline NY
To już drugi makijaż stawiający na podkreślenie młodzieńczego blasku i świeżości. Naturalny i świetlisty z focusem na gęste, mocne brwi. Jak Wam się podoba? Bo mi bardzo! Ale to pewnie także zasługa tej pięknej buźki;)
*fot. serwis Maybelline NY
wtorek, 9 września 2014
Pierwsze zdjęcia zza kulis TRWAJĄCEGO WŁAŚNIE NEW YORK FASHION WEEK SS 2015!
Wy też ciągle myślicie jeszcze o tegorocznym lecie i macie nadzieje, że jesień jest daleeeko... za siedmioma górami? Modowi i urodowi wizjonerzy przeskoczyli już jednak o rok dalej i właśnie rozpoczęli nowoyorską prezentację trendów na następną wiosnę i lato. Fashion Week właśnie tam trwa, ale dzięki Maybelline New York - kreatora makijażów, możemy już dzisiaj podejrzeć co w trawie piszczy, a raczej będzie piszczało, gdy za niecały rok znów zrobi się ciepło... A oto pierwsza porcja fotek zza kulis!

(fot. serwis Maybelline NY)
piątek, 5 września 2014
Grecki, naturalny KORRES - znacie tę markę? FOTORELACJA ZE SPOTKANIA
W tę środę miałam przyjemność uczestniczyć w kameralnym spotkaniu blogerek z przedstawicielami i szkoleniowcem marki Korres. Ze względu na moją poprzednią pracę redaktora działu urody w kobiecym piśmie, oczywiście ją znałam. Jednak jak się okazało nie wiedziałam o wieeelu interesujących faktach, założeniach marki i ideach, które są dla niej kluczowe! To wyjątkowy brand z wyjątkową historią, a jego kosmetyki spełniają wymogi nawet tych najbardziej wyjątkowych konsumentów np. takich jak wegetarianie i weganie... Niedługo na blogu pojawi się pierwsza recenzja jednego z kosmetyków Korres, ale uważam żeby w pełni móc go docenić należy poznać samą markę i kilka ważnych związanych z nią faktów. Dzielę się więc z Wami informacjami jakie zdobyłam na spotkaniu i może wy także ją polubicie;) Przy okazji podzielę się z Wami małą fotorelacją ze spotkania!
Subskrybuj:
Posty (Atom)








