poniedziałek, 1 września 2014

FLAMBOYAGE - Testujemy nową technikę koloryzacji! W ROLI GŁÓWNEJ: URODOWA DZIENNIKARKA Z MIESIĘCZNIKA GLAMOUR!



My baby ciągle coś kombinujemy z kolorem włosów... To mamy ochotę go przyciemnić, to rozjaśnić - chcemy by było jeszcze ładniej ;) Pamiętajmy jednak, że teraz w modzie są naturalne i delikatne efekty, takie które wygladają jakby były dziełem matki natury.
Baleyage już dawno odszedł do lamusa, mocno kontrastowe ombre także przestało być modne... A zatem co? Globalne i jednolite kolory są wg mnie nudne... Hitem, który za granicą już zawładną sercami gwiazd (np. Jessicy Biel) są subtelne refleksy wykonywane najnowszą techniką FLAMBOYAGE. Moja przemiła koleżanka Agnieszka, która jest dziennikarką działu urody w miesięczniku GLAMOUR (a zatem zna się na rzeczy;)) postanowiła przetestować tą metodę na własnych włosach! Flamboyage jest dostępny w Warszawskim salonie Chic Spa chicmed.pl i tam właśnie udała się Agnieszka. Obie uznałyśmy, że wyszło świetnie i dzielimy się efektami! Możecie je także obejrzeć w najnowszym numerze GLAMOUR, w rubryce Agnieszki Insta(nt)beauty.
Teraz przybliżę Wam trochę o co w tym chodzi i jakie są zalety nowej metody Flamboyage. (poniżej zdjęcia Agnieszki, strona z Glamour i visuele blond modelek)


Flamboyage to innowacyjna technika farbowania włosów z wykorzystaniem specjalnych samoprzylepnych pasków, dostosowanych do długości włosów. Paski stanowią podkładkę do włosów, dzięki której fryzjer precyzyjnie wybiera pasma o idealnej szerokości.

Wybierając technikę koloryzacji Flamboyage, uzyskujemy niezwykle naturalny a zaraz efektowny i stylowy look.  Subtelne refleksy mają także praktyczne oblicze - nałożone na jednolity kolor sprawiają, że przez dłuższy czas nie musimy malować włosów, gdyż włosy u nasady pozostają w kolorze bazowym. Co więcej, wielotonowy odcień sprawia, że włosów wydaje się dużo więcej – to zatem świetny trik na efekt push-up! Technika Flamboyage dostosowana jest do każdej pory roku, gdyż latem można dzięki niej wyczarować na włosach słoneczny refleks, a zimą stworzyć ciemniejsze pasma pogłębiające kolor bazowy. 



















17 komentarzy:

  1. efekt jest genialny, jak mi się odwidzi ochładzanie koloru, to też chcę takie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee ...nie podoba mi sie, wyglada jak wyplowialy kolor , po za tym farbowanie od polowy glowy...no nie jestem zachwycona. wole klasyczne refleksy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, to kwestia gustu;) ale w tej technice chodzi właśnie o to aby refleksy nie zaczynały się na czubku głowy ;)

      Usuń
  3. Technika jak technika, ale modelka cudna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Maks rok i wszyscy, którym się to teraz nie podoba będą miały na głowie flamboyage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe bo podobnie było z ombre ;)

      Usuń
  5. Efekt ciekawy aczkolwiek mam to "szczęście" ze włosów nie farbowalam i farbować nie zamierzam :) btw zapraszam do siebie na wyprzedaz kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie to szczęście i wygoda;) dziękuję za zaproszenie, zajrzę!

      Usuń
  6. Przyjemny dla oka efekt. Mnie natomiast spodobała się technika wykonania. Gdy wydaje się, że wszystko już było- pojawia się coś nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. technika jest bardzo ciekawa i jak się okazuje daje super efekty, bo czasem takie udziwnienia nie są skuteczne i dobre, ale nie tym razem!

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. trójwymiarowe kolory są teraz super modne, a dodatkowo takie praktyczne...!

      Usuń
  8. efekt jest niesamowity, chętnie bym coś takiego zrobiła sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. działaj! Ta koloryzacja nie wprowadza drastycznej zmiany, więc na pewno nie będziesz żałowała, że się zdecydowałaś. Flamboyage podkręci to co masz teraz na głowie ;)

      Usuń
  9. Wow, efekt niesamowity, mogę się z miejsca zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń